Monika Starowicz, Wcielenia

Monika Starowicz, Wcielenia

Urodzona w 1974 w Katowicach. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (dyplom 2000); obecnie pracuje jako wykładowca w stopniu doktora w pracowni plakatu prof. Romana Kalarusa na katowickiej ASP; zajmuje się grafiką, rysunkiem, ilustracją i projektowaniem – głównie plakatu.

Wybrane nagrody i wyróżnienia

  • 2001 – nagroda Rektora Uniwersytetu Śląskiego na 17. Biennale Plakatu Polskiego, Katowice
  • 2004 – wyróżnienie honorowe na 9. Międzynarodowym Biennale Plakatu Teatralnego, Rzeszów

Wystawy indywidualne

  • 1997 – Słońce i Księżyc (wraz z Tomaszem Wygrzywalskim, Galeria ASP, GCK Katowice)
  • 1998 – Grafika (Galeria przy kominku, Chorzów)
  • 2000 – Obrazy (Instytut Mikołowski, Mikołów)
  • 2004 – Plakaty (Galeria Rotunda, Bytom) „Identitets Afspejling” (Kolding, Dania)
  • 2007 – Plakaty! Moniki Starowicz (Galeria Ratuszowa, Lędziny)
  • 2008 – Monika Starowicz – Plakaty (Galeria Na2p, Gliwice)

Wybrane wystawy zbiorowe
Brała udział w wielu wystawach i przeglądach plakatu w kraju i zagranicą:

  • 2000, 2002, 2004 – International Invitational Poster Exhibition in Ogaki, Japonia
  • 2000, 2003, 2006 – Trnava Poster Triennal, Słowacja
  • 2000, 2006 – International Poster Triennal in Toyama, Japonia
  • 2001, 2003 – Colorado International Invitational Poster Exhibition, USA
  • 2001, 2003, 2005 – Biennale Plakatu Polskiego, Katowice
  • 2002, 2004, 2006 – Międzynarodowe Biennale Plakatu, Warszawa
  • 2003, 2005 – Międzynarodowe Biennale Plakatu Teatralnego, Rzeszów
  • 2003, 2007 – Tehran International Poster Biennale, Iran
  • 2004 – Hong Kong International Poster Triennal, Chiny
    Golden Bee 6, Moscow International Biennale of Graphic Design, Rosja
    4th International Triennial of the Stage Poster, Sofia, Bułgaria
  • 2005, 2007– International Poster Biennal Lahti, Finlandia

Wcielenia

Koncepcja wędrówki duszy ludzkiej, która jest nieśmiertelna i wstępuje w kolejne ciała jest stara jak ludzkość. Zatem żyjemy wiecznie i nieustannie przeżywamy kolejne życia, a nasze dusze wciąż uczą się i wzrastają. Spotykamy naszych wrogów i ukochanych, przeżywamy emocje, wzloty i upadki. Wszystko jest potrzebne, aby zapełnić księgę naszej duszy wiedzą i zrozumieniem. Moja dusza już pełna jest obrazków, słów, uczuć i emocji. Czy jest tam jeszcze miejsce na coś nowego?

Najtrudniej zawsze jest pisać o własnej twórczości, bo w zasadzie ona mówi sama za siebie i nie mamy do niej takiego dystansu jak do prac innych. Ta wystawa to zaledwie cząstka moich ostatnich przemyśleń notowanych w postaci rysunków i przemyconych w plakatach tworzonych na zamówienie lub z potrzeby serca. Prawdę mówiąc mało w życiu narysowałam prac, których bohaterką nie była kobieta. Dość sporo rysuję i całość tego miłego procederu nazywam pieszczotliwie gołe baby, nawet jeśli bohaterki moich rysunków mają suknię lub inne okrycie.

Kim naprawdę są gołe baby? To szczere, wolne i w gruncie rzeczy niewinne istoty, które odkrywają przed nami swoje emocje, bo tu nie chodzi tylko o ich nagie piękne ciała. Emocjonalnie, a czasem też fizycznie obnażone odważnie pokazują nam się – raz jako boginie, raz pogańskie kapłanki, leśne wiedźmy, rozmarzone kochanki, renesansowe damy albo seksowne wokalistki jazzowe. Wszystkie dobijają się do mojego umysłu i chcą zostać uwiecznione. Emanują kobiecą mocą, której tak obawiają się patriarchowie od wieków. W pewnym sensie są cząstkami mnie samej, niektóre być może przebłyskami moich wcieleń, w co wierzę, a niektóre hołdem, a może… Może to tylko moja wyobraźnia, która jedynie każe mi uwieczniać swoje własne emocje, stany ducha i ubierać je w szaty graficznych metafor.

Teraz jest czas kobiet. Znużone dyktatem wojowniczego feminizmu wiele z nas poszukuje swoich korzeni. Sięgamy do mądrości naszych przodkiń, uwalniamy w sobie gołą babę nie wstydząc się swojego bogactwa i ciesząc duchowym rozwojem.

Monika Starowicz

Monika Starowicz styczeń 2017

 

do góry